Hotel Blue Moon
Rozrywka Turystyka

Hotel Blue Moon (Royal Arena)

W ofercie biura podróży Itaka na rok 2012 ponownie znalazł się hotel Blue Moon (Royal Arena*) z Turcji, a dokładniej Gumbet obok Bodrum. Co o tym posunięciu biura Itaka sądzić?

Hotel Blue Moon (Royal Arena)
Hotel Blue Moon:
widok z pokoju

Szkoda mi czasu na rozmyślanie o praktykach Itaki, ale naprawdę dziwi mnie fakt, że hotel Blue Moon (Royal Arena) znów będzie “gościć” turystów z Polski. W ofercie tego biura podróży Blue Moon Hotel & Resort ponownie oznaczono jako pięciogwiazdkowy, czy zgodnie z prawdą? W opisie hotelu na stronie internetowej zapisano, że hotel Blue Moon jest czterogwiazdkowy, w trakcie zmiany kategoryzacji na pięć gwiazdek. To ciekawe, że rzekoma zmiana kategoryzacji Blue Moon Hotel & Resort z czterech na pięć gwiazdek trwa od ubiegłych wakacji. Zresztą skoro zmiana kategoryzacji jest w toku to dlaczego w ofercie widnieje pięciogwiazdkowe oznaczenie hotelu Blue Moon? Już na miejscu, w Turcji, można usłyszeć od rezydentki biura podróży Itaka, Pani Marleny Jakubik, że hotel Blue Moon posiada 4 lub 4,5 gwiazdki, a nie 5. Jakim prawem w dokumencie podróży wpisana jest cyfra 5 przy oficjalnej kategorii hotelu Blue Moon?

Hotel Blue Moon (Royal Arena)
Hotel Blue Moon:
publiczna toaleta

Obsługa tego hotelu pozostawia naprawdę wiele do życzenia, choćby przez brak znajomości podstaw języka angielskiego. Zgodnie z informacją uzyskaną od pracownicy hotelu Blue Moon (Royal Arena) jedynie 3 osoby (łącznie z nią) z całego personelu znają język angielski w stopniu przynajmniej komunikatywnym. Niestety nawet w recepcji Blue Moon Hotel & Resort trudno dojść do porozumienia, co jest mocną przesadą i nie powinno mieć miejsca nawet w trzygwiazdkowym hotelu. W głównym barze hotelu Blue Moon (Royal Arena), mieszczącym się przy basenie niejednokrotnie sugerowano dawanie napiwków m.in. poprzez bezczelne podsuwanie pudełka z napisem tip box i uderzanie nim o blat. Co najmniej jeden z barmanów palił za barem papierosy, co nie należy do najprzyjemniejszych widoków, zwłaszcza w przypadku, gdy owy barman w tym samym momencie nalewa napój z papierosem w ustach.

Hotel Blue Moon (Royal Arena)
Hotel Blue Moon:
bar plażowy

Nie mogę pominąć tematu plaży, która wraz z leżakami i parasolami miała być bezpłatna dla gości hotelu Blue Moon (Royal Arena). Tak być miało, ale nie było. Za możliwość skorzystania z leżaków trzeba było wykupić coś do picia w barze plażowym. Dodajmy do tego wszystkiego fakt, że bar plażowy był tak okrutnie brzydki, brudny i odrzucający, iż trudno to opisać. Zdjęcia też w pełni tego nie oddadzą. Muzyka w hotelu Blue Moon (Royal Arena) była grana tak głośno, że ciężko było mówić o jakimkolwiek relaksie, a nawet komunikacja była mocno utrudniona. Uwagi te były zgłaszane rezydentce biura podróży Itaka, ale trudno było liczyć na jakąkolwiek skuteczną interwencję i obiektywizm skoro Pani Marlena Jakubik przychodziła w firmowym wdzianku biura podróży Itaka w porze obiadowej, gdy muzyka była przyciszana lub siedziała w lobby hotelu Blue Moon (Royal Arena), gdzie było cicho. Oczywiście zapewniani byliśmy o przekazaniu uwag menedżerowi hotelu.

Hotel Blue Moon (Royal Arena)
Hotel Blue Moon:
suche i zimne frytki

Czy to już wszystko odnośnie Blue Moon Hotel & Resort z oferty biura podróży Itaka? Oczywiście, że nie, jednak wspomnę jeszcze tylko o kilku kwestiach, wcale nie mniej istotnych. Postaram się w telegraficznym skrócie… jedzenie w hotelu Blue Moon (Royal Arena) według mnie jest strasznie niedobre. Nie chodzi tu nawet o brak zróżnicowania, ale o smak. Trudno w to uwierzyć, ale cieszyliśmy się na widok niedoprawionej i mało smacznej, ale i tak jak na standard hotelu Blue Moon (Royal Arena) znośnej zupy pomidorowej. Frytki były nawet na śniadanie, jeśli to można nazwać frytkami, gdyż z reguły ich stopień spalenia oraz wysuszenia wskazywał na kilkudniowe chrupki. O podpisach dań przy posiłkach można zapomnieć, więc nie zawsze wiadomo co za papka lub przypalone danie znajduje się w danej misce. Nie zamierzam opisywać tu wszystkiego, co dotyczy wyżywienia w hotelu Blue Moon (Royal Arena). Niech o jego jakości świadczy fakt, że pierwszy raz w życiu na dwutygodniowych wczasach AI schudłem i to ponad 2 kg. W snack barze hotelu Blue Moon (Royal Arena) chyba nie słyszano o słowie higiena, no chyba, że to normalne, by hamburgery robić brudnymi rękami bez rękawiczek.

Hotel Blue Moon (Royal Arena)
Hotel Blue Moon:
sztuczna roślinność

Na zdjęciach Blue Moon Hotel & Resort może prezentować się naprawdę ładnie. Sam osobiście widziałem zachęcające fotografie plaży, hotelu Blue Moon (Royal Arena) oraz jego wnętrza. Na tych ostatnich widać było liczne rośliny, zarówno w lobby jak i na korytarzach. Szkoda tylko, że to sztuczna roślinność, która z bliższej odległości wygląda obleśnie. Kwiaty z odstającymi nitkami czy plastikowe palemki nie powinny być uwieczniane na fotografiach i publikowane, by nie potęgować późniejszego rozczarowania hotelem Blue Moon (Royal Arena) i jego niespodziankami. Dodajmy do tego windę, która istnieje i działa, ale według informacji przekazanych mi przez innych wczasowiczów, nie dojeżdża na wszystkie piętra Blue Moon Hotel & Resort. W pokojach klimatyzacja działa, jednak w częściach ogólnych hotelu Blue Moon (Royal Arena) nie jest aż tak dobrze, może poza lobby. Nawet w restauracji podczas posiłków panuje bardzo nieprzyjemna duchota, głównie za sprawą otwartych na stałe rozsuwanych drzwi automatycznych. Popękane, poszczerbione i cuchnące mokrą szmatą szkło, do którego nalewano napoje również nie powodowało, by wczasy spędzone w hotelu Blue Moon (Royal Arena) były przyjemniejsze. O widoku z pokoju na mur innego hotelu nawet nie chcę wspominać, to zawsze może się przytrafić.

Hotel ten robi wrażenie przeznaczonego dla turystów z Turcji, o czym świadczyć mogą pływające w basenie Turczynki w ubraniach, wszechobecna turecka muzyka, czy wspomniany już personel nierozumiejący języka angielskiego. To naprawdę nie jest koniec niespodzianek związanych z wczasami w Blue Moon Hotel & Resort z oferty biura podróży Itaka. Być może przyjdzie czas na to, by uzupełnić artykuł.

*W ofercie letniej biura podróży Itaka na rok 2012 hotel Blue Moon widnieje już pod nową nazwą czyli Royal Arena. Według tejże oferty na stronie internetowej hotel Royal Arena jest pięciogwiazdkowy, nie ma wzmianki o zmianie kategoryzacji. Czyżby tym razem przyznano mu pięć gwiazdek? Opis na witrynie biura Itaka jest niemal identyczny, zdjęcia te same… ale nazwa inna. Ciekawe skąd ta zmiana. Hmmm…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.