Hotel Blue Moon

14 gru 2011 | Rozrywka oraz Turystyka

W ofercie biura podróży Itaka na rok 2012 ponownie znalazł się hotel Blue Moon z Turcji, a dokładniej Gumbet obok Bodrum. Co o tym posunięciu biura Itaka sądzić?

Hotel Blue Moon

Hotel Blue Moon:
widok z pokoju

Szkoda mi czasu na rozmyślanie o praktykach Itaki, ale naprawdę dziwi mnie fakt, że hotel Blue Moon znów będzie „gościć” turystów z Polski. W ofercie tego biura podróży Blue Moon Hotel & Resort ponownie oznaczono jako pięciogwiazdkowy, czy zgodnie z prawdą? W opisie hotelu na stronie internetowej zapisano, że hotel Blue Moon jest czterogwiazdkowy, w trakcie zmiany kategoryzacji na pięć gwiazdek. To ciekawe, że rzekoma zmiana kategoryzacji Blue Moon Hotel & Resort z czterech na pięć gwiazdek trwa od ubiegłych wakacji. Zresztą skoro zmiana kategoryzacji jest w toku to dlaczego w ofercie widnieje pięciogwiazdkowe oznaczenie hotelu Blue Moon? Już na miejscu, w Turcji, można usłyszeć od rezydentki biura podróży Itaka, Pani Marleny Jakubik, że hotel Blue Moon posiada 4 lub 4,5 gwiazdki, a nie 5. Jakim prawem w dokumencie podróży wpisana jest cyfra 5 przy oficjalnej kategorii hotelu Blue Moon?

Hotel Blue Moon

Hotel Blue Moon:
publiczna toaleta

Obsługa tego hotelu pozostawia naprawdę wiele do życzenia, choćby przez brak znajomości podstaw języka angielskiego. Zgodnie z informacją uzyskaną od pracownicy hotelu Blue Moon jedynie 3 osoby (łącznie z nią) z całego personelu znają język angielski w stopniu przynajmniej komunikatywnym. Niestety nawet w recepcji Blue Moon Hotel & Resort trudno dojść do porozumienia, co jest mocną przesadą i nie powinno mieć miejsca nawet w trzygwiazdkowym hotelu. W głównym barze hotelu Blue Moon, mieszczącym się przy basenie niejednokrotnie sugerowano dawanie napiwków m.in. poprzez bezczelne podsuwanie pudełka z napisem tip box i uderzanie nim o blat. Co najmniej jeden z barmanów palił za barem papierosy, co nie należy do najprzyjemniejszych widoków, zwłaszcza w przypadku, gdy owy barman w tym samym momencie nalewa napój z papierosem w ustach.

Hotel Blue Moon

Hotel Blue Moon:
bar plażowy

Nie mogę pominąć tematu plaży, która wraz z leżakami i parasolami miała być bezpłatna dla gości hotelu Blue Moon. Tak być miało, ale nie było. Za możliwość skorzystania z leżaków trzeba było wykupić coś do picia w barze plażowym. Dodajmy do tego wszystkiego fakt, że bar plażowy był tak okrutnie brzydki, brudny i odrzucający, iż trudno to opisać. Zdjęcia też w pełni tego nie oddadzą. Muzyka w hotelu Blue Moon była grana tak głośno, że ciężko było mówić o jakimkolwiek relaksie, a nawet komunikacja była mocno utrudniona. Uwagi te były zgłaszane rezydentce biura podróży Itaka, ale trudno było liczyć na jakąkolwiek skuteczną interwencję i obiektywizm skoro Pani Marlena Jakubik przychodziła w firmowym wdzianku biura podróży Itaka w porze obiadowej, gdy muzyka była przyciszana lub siedziała w lobby hotelu Blue Moon, gdzie było cicho. Oczywiście zapewniani byliśmy o przekazaniu uwag menedżerowi hotelu.

Hotel Blue Moon

Hotel Blue Moon:
suche i zimne frytki

Czy to już wszystko odnośnie Blue Moon Hotel & Resort z oferty biura podróży Itaka? Oczywiście, że nie, jednak wspomnę jeszcze tylko o kilku kwestiach, wcale nie mniej istotnych. Postaram się w telegraficznym skrócie… jedzenie w hotelu Blue Moon według mnie jest strasznie niedobre. Nie chodzi tu nawet o brak zróżnicowania, ale o smak. Trudno w to uwierzyć, ale cieszyliśmy się na widok niedoprawionej i mało smacznej, ale i tak jak na standard hotelu Blue Moon znośnej zupy pomidorowej. Frytki były nawet na śniadanie, jeśli to można nazwać frytkami, gdyż z reguły ich stopień spalenia oraz wysuszenia wskazywał na kilkudniowe chrupki. O podpisach dań przy posiłkach można zapomnieć, więc nie zawsze wiadomo co za papka lub przypalone danie znajduje się w danej misce. Nie zamierzam opisywać tu wszystkiego, co dotyczy wyżywienia w hotelu Blue Moon. Niech o jego jakości świadczy fakt, że pierwszy raz w życiu na dwutygodniowych wczasach AI schudłem i to ponad 2 kg. W snack barze hotelu Blue Moon chyba nie słyszano o słowie higiena, no chyba, że to normalne, by hamburgery robić brudnymi rękami bez rękawiczek.

Hotel Blue Moon

Hotel Blue Moon:
sztuczna roślinność

Na zdjęciach Blue Moon Hotel & Resort może prezentować się naprawdę ładnie. Sam osobiście widziałem zachęcające fotografie plaży, hotelu Blue Moon oraz jego wnętrza. Na tych ostatnich widać było liczne rośliny, zarówno w lobby jak i na korytarzach. Szkoda tylko, że to sztuczna roślinność, która z bliższej odległości wygląda obleśnie. Kwiaty z odstającymi nitkami czy plastikowe palemki nie powinny być uwieczniane na fotografiach i publikowane, by nie potęgować późniejszego rozczarowania hotelem Blue Moon i jego niespodziankami. Dodajmy do tego windę, która istnieje i działa, ale według informacji przekazanych mi przez innych wczasowiczów, nie dojeżdża na wszystkie piętra Blue Moon Hotel & Resort. W pokojach klimatyzacja działa, jednak w częściach ogólnych hotelu Blue Moon nie jest aż tak dobrze, może poza lobby. Nawet w restauracji podczas posiłków panuje bardzo nieprzyjemna duchota, głównie za sprawą otwartych na stałe rozsuwanych drzwi automatycznych. Popękane, poszczerbione i cuchnące mokrą szmatą szkło, do którego nalewano napoje również nie powodowało, by wczasy spędzone w hotelu Blue Moon były przyjemniejsze. O widoku z pokoju na mur innego hotelu nawet nie chcę wspominać, to zawsze może się przytrafić.

Hotel ten robi wrażenie przeznaczonego dla turystów z Turcji, o czym świadczyć mogą pływające w basenie Turczynki w ubraniach, wszechobecna turecka muzyka, czy wspomniany już personel nierozumiejący języka angielskiego. To naprawdę nie jest koniec niespodzianek związanych z wczasami w Blue Moon Hotel & Resort z oferty biura podróży Itaka. Być może przyjdzie czas na to, by uzupełnić artykuł.

VN:F [1.9.11_1134]
Rating: 3.3/5 (3 votes cast)
Hotel Blue Moon, 3.3 out of 5 based on 3 ratings

Tagi: , , , ,

Comments RSS

Spokrewnione z “Hotel Blue Moon”:

Napisz komentarz